Profeci – Głód Lyrics

Gromnice pogasły
Nim wosk wytopiony
Zaleje i myśli pogrąży

I wszystkie te lata
W za ciasnych kaplicach
Przy sercach na zatracenie

Po wieki sięgamy pamięcią
Powieki już dawno wydarte

I oczy wytarte
I oczy wymarłe od łez

Czy czeka nas ukojenie
Gdy głowę przy Tobie złożymy
Czy żerca się o nas upomni
I końca się nie da zmienić

Czy duchy gorączką trawione
Strumieniem wody żywej
Dasz radę ostudzić
Jak studzisz zbawienie

Pożarłeś sam siebie
By nas nie pożerać
Jak Kronos swe dzieci
I jak los Edypa
Pożarłeś sam siebie
By nas nie pożerać
Jak Kronos swe dzieci
I jak los Edypa
Leżymy na ziemi w Kaligath
Cierpienie uznając za łaskę
Poznając smak Twoich ust
Poznając Twój rdzawy majestat

Gdy słodkie strumienie Kairos
Wleją nam się do gardeł
Wedrą w nasze żołądki
Wypełnią miąższ naszych płuc

Comments (0)