Luxtorpeda – Bonędza City Lyrics

Rock

W prywatnym mieście Pana Bago
Na spalonej słońcem prerii
W dalekim Santiago
Mieszkał Billy the Kain
I dziki Jessie McAbel
W całym Bonędza City nie mieli sobie równego
I tak po dziś dzień - krążą legendy
Że najlepsi z najlepszych są z miasta Bonędzy
Znali się od kołyski aż po sam grób
Jak wypili whisky szli się bić przed saloon

Bonędza City
Bonędza City
Każdy jest tutaj najlepszy we wszystkim
Bonędza City
Bonędza City
Każdy jest tutaj najlepszy we wszystkim
Łoooo
Łoooo ooo
Łooo
Taka to legenda o miasteczku Bonędza
Łoooo
Łoooo ooo
Łooo
Taka to legenda o miasteczku Bonędza
Mahhahahaha

Od czwartego roku życia mieli takie hobby
Zrobić coś takiego czego drugi nie da rady zrobić
Billy ze stu kroków trafił coltem w cowbell
Drugim razem trafił byka, zrobił z niego krowę
Jessie tego samego dnia przestrzelił stryczek
I tak stary Tom Horn spadł kiedy miał wisieć
Perfekcjonizm ich pochłonął rywalizacja co dnia
W końcu festiwal zazdrości stał się przyczyną zła

Bonędza City
Bonędza City
Każdy jest tutaj najlepszy we wszystkim
Bonędza City
Bonędza City
Każdy jest tutaj najlepszy we wszystkim
Łoooo
Łoooo ooo
Łooo
Taka to legenda o miasteczku Bonędza
Łoooo
Łoooo ooo
Łooo
Taka to legenda o miasteczku Bonędza
Mahahahahaha

Bonędza City
Bonędza City
Bonędza City
Bonędza City
Łoooo
Łoooo ooo
Łooo

Łoooo
Łoooo ooo
Łooo

W ciemnym zaułku czekał Billy the Kain
Kiedy nadejdzie Jessie McAbel
I kiedy ten nieświadom spokojnie wszedł
Sześć kul na wylot przeszyło mu ciało

Mmmm
Mmm myhymmmm
Taka to była legenda o miasteczku Bonędza

Comments (0)