Włochaty – Zmowa Lyrics

Rock

wypadłem przez okno iw
spostrzegłem że wciąż jeszcze oddycham

pomyślałem o jutrze i strach mnie obleciał

włączam telewizor i chce mi się płakać: zabijanie, tortury, zniszczenia, okrucieństwa

władcy przemysłu zabijają dla ropy,
trucizna w powietrzu, wodzie i ziemi

My wszyscy zmieniamy się w mutantów, oni liczą swoje łupy

obserwują mnie jak to doświadczalnego szczura

testując moją wytrzymałość, sprawdzają Ile jeszcze mogę znieść upokorzenia i bólu

czasem trudno utrzymać w ryzach strumień życia

zmowa powszechna przeciwko rządowi
to pragnienie ciągle żywe

Choć przez lata zagłuszane troską
o wode, pożywienie, dach nad głową

strach, konformizm, lenistwo
kwestia przystosowania przyzwyczajenia

pełni żaru który kiedyś się wypali
niezrozumiana przez innych droga twojego życia

ludziom wydaje się że wiedzą dokładnie
Jak powinno wyglądać nasze życie

tymczasem nikt nie wie jak
powinien przeżyć własne

chcę usłyszeć twój szept mówiący kocham
zanim Stanę na krawędzi tego
Co nazywamy życiem

Comments (0)