KRÓLESTWO...
Za konia ktoś kiedyś krzyknął gdzieś
Dodali mu ostrogi, przepadła o nim wieść
O NIM WIEŚĆ...

Psy szarpały szczątki rycerza który padł
A w dali grały trąbki i topór ostrzył kat
OSTRZYŁ KAT...

Trzeba krwi... i chleba... duszno mi
Trzęsie mną chyba febra

Na zamku ucztują i wino strumieniami leją w szkło
A błazen się cieszy bo pan rozkazał w dyby zakuć go

Trzeba krwi... i chleba... duszno mi
Trzęsie mną chyba febra

Trzeba krwi... i chleba... duszno mi
Trzęsie mną chyba febra

Z rozmachem oparł topór
Na głowie śmiałka niczym wiatr
Pochwalił książę kata a ten
Z wrażenia mocno zbladł

Pospólstwo się cieszy, a trąby głoszą wieść
Kolejną zetną głowę, oddajmy swemu
Panu wielką cześć

Jest już po wszystkim, niech żyje status quo
Przypomniał pan o błaźnie
Łaskawie więc rozkazał rozkuć go

Trzeba krwi... i chleba... duszno mi
Trzęsie mną chyba febra

Comments (0)