UL/KR – Anonim Lyrics

W przelotnym ściśnięciu dłoni
płyciźnie szklanki, gazowanej toni
Gdy pot się gotuje na pulsującej skroni

Uciec byle dalej, choć nie bardzo ktoś goni
i być jak w kieszeni i nie jak na dłoni
gdy słowa padną byś mnie zasłonił

Pół nocy nie spał, łzy nie uronił
wysłał sms, podpisał anonim
gdy serce walczy, mózg się broni

Zdarzają się nam dni ciepłe i bez słońca,
bez utraty gruntu, choć rzeka dzika, rwąca

Zdarzają się nam dni ciepłe i bez słońca,
bez egzorcyzmów, wywoływania końca

Comments (0)