śpiewać, nie dać się jak stelaż, co zmasakrowałem dziś
zapomniałem o fryzjerach, no a przecież miałem przyjść
ona wcale nie jest ściera, ona zbiera moje łzy
ona kiedy ze mną śpiewa, to jest polskie RnB
nie chcę pisać, to jest ściema
wolę wjebać się na bit
próbowałem słuchać nieraz, ale teraz co za wstyd
muszę po tym się pozbierać, popatrz teraz -
tam są drzwi
Panie Władzo, zapomniałem, że to nie jest Need for Speed
nic już nie jest pewne, prawie jakbym wrzucił LSD
nie mam już co palić, muszę wyruszyć do Kolportera

sprzedam to jak
sprzedam, sprzedam to jak MP3
sprzedam to bez pierdolenia, zapomniałem co to mix
pamiętasz, jak próbowałem wytłumaczyć co to drip
młody, młodszy; głupi, głupszy
sory, ja to muszę puścić
to najwyższa pora, żeby wsadzić w to mrowisko kij
odpaliłeś Autotune'a, ale pojebałeś key
mógłbym Was nauczyć, to pokazać, szkoda czasu mi
co ten ziomal Twój znów wjebał?
oczy ma jak Coraline
ona mi przeszkadza gdy nagrywam - spoko - pozwoliłem
gdy nagrywam, to nie przypominam sobie kwaśnych min
wróciłem rozjebać, nie chcę dłużej czekać ani chwili
jeśli uda się rozjebać, nagle będą tacy mili
ja wiem co to scena, przecież teatr to mam vis-à-vis
będę te tantiemy zbierać
but I need a hundred mill'

no bo no bo mało mi
no bo no bo mało im

Comments (0)