Co to był za okropny rok
W którym każdy dzień był jak niedziela
Siedzieliśmy razem przy stole
A potem, byliśmy w kościele
Chciałbym, żeby jutrzejsza niedziela była już tą ostatnią
Żeby niebo nade mną było zawsze niebieskie
I żeby Adam Witkowski grał równo na swojej perkusji
I żeby jutrzejsza niedziela była już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Już tą ostatnią
Comments (0)