Widziała cię po raz pierwszy w życiu
I serce jej w ukryciu
Cicho szepnęło to jest on
I nie wie skąd przecież jest jej obcy
Są w mieście inni chłopcy
Ciebie pamięta z wszystkich stron
Kupiłeś „Ergo" i w jej sklepiku
Zwykle tak pełnym krzyku
Wszystko zamilkło ona też
Mówiąc „adieu" ty się śmiałeś do niej
Ach jak jej żal ogromnie
Że cię nie znała tego dnia
O ty wymarzony
O ty wytęskniony
Nie wiesz przecież o tym ty
Że w małym miasteczku za tobą ktoś
Wypłakał z oczu łzy
Że biedna Rebeka
W zamyśleniu czeka
Aż przyjedziesz po nią sam
I zabierzesz ją jako żonę swą
Hen do pałacu bram
Ten krzyk ten gwar ten cud
Tak sobie wyobrażam Boże mój
Na rynku cały lud
A na niej błyszczy biały weselny strój
O ty wymarzony
O ty wytęskniony
Któż ci serca tyle dał
To Rebeka biedna i to jej sen
Co całe życie trwa
Ten krzyk ten gwar ten cud
Tak sobie wyobrażam Boże mój
Na rynku cały lud
A na niej błyszczy biały weselny strój
Comments (0)