KaeN – Strefa mroku Lyrics

Znowu słońce schodzi poniżej horyzontu linii
Budzą się dzikie żądze dilerzy szponty dziwki
Hajs włamy używki szybki seks tekst płytki
Ile za godzinę chcesz za coś więcej niż striptiz
Znaczą więcej niż nic dziś domagają się szacunku
Dają lekcje za kwit by w nos przyjebać po stosunku
Inni po mocnym trunku robią rozpierdol na mieście
Wkurwieni że nie weszli do klubu przez selekcję
Miejskie infekcje rozwinęły się jak wirus
Każdy chce grubą pengę oddając z siebie minimum
Do przejebanych czynów niejeden już się dopuścił
Bo strefa mroku wciąga i trzyma i nie chce puścić
Żyjemy jak w próżni w tym pojebanym świecie
Niektórym ciężko odróżnić noc od rana po balecie
Zawinięty w blecie lek pozwala zwalczać stres
Kiedy nadchodzi zmierzch od nowa zaczynasz biec
Strefa mroku wciąga cię wciąga cię
Trzyma mocno tu
To bomba to bomba
To siła wybuchu
Strefa mroku wciąga cię wciąga cię
Trzyma mocno tu
To bomba to bomba
To siła wybuchu
Strefa mroku w niej kolejny padł ofiarą
Jeden zajebał typa miał tylko wejść po siano
Wrócił na kwadrat nie mógł spokojnie zasnąć
Dobrze wiedział że wkrótce po niego wpadną
Gdzieś po drugiej stronie miasta kroi się akcja
Ekipa pełne samary to dla nich szansa
Jazda z punktu A do punktu B główny cel
I aby tylko udało się
Znów zgasło światło i słychać głośne krzyki
Najebany skurwiel właśnie wrócił z meliny
Napierdala żonę na oczach małej dziewczynki
Nie da się ukryć patologii tej rodziny
Różne rzeczy dzieją się gdy zachodzi słońce
Gdy zapada mrok poruszaj się ostrożnie
Przemoc narkotyki i brudne pieniądze
Witaj w strefie mroku tutaj nic nie jest obce
Strefa mroku wciąga cię wciąga cię
Trzyma mocno tu
To bomba to bomba
To siła wybuchu
Strefa mroku wciąga cię wciąga cię
Trzyma mocno tu
To bomba to bomba
To siła wybuchu
Zaczyna robić się ciemno zaczyna zadyma zapada noc
Kiedy dopada wtedy zagłada machina ruszyła napada zło
Wychodzi dochodzi do łodzi dowodzi grupą bestia lisica
Osłodzi dogodzi nie wodzi młodzi kuszą się na szybki hajs
Wpada napada banana w planie wpada napada leci kosa
Banan upada ma na ćpanieszajba dopada dzieci szkoda
Szpony demony strefy mroku wiodą ciebie tam gdzie twój sen
Wiodą ciebie tam gdzie twój spokój wiodą ciebie tam gdzie twój tlen
Miasto nocą to miasto w którym robi się wiele wielkich bzdur
Wiele widziały miasta mury roi się wiele wściekłych psów
Roi się wiele brudnych szmat za pieniądze robią to co chcesz
Oto właśnie ten ciemny świat który często wyciska łzę
Zabiera pożera cholera jeśli tobie nie dane tutaj żyć
Frajera zaciera ściera wierz mi przejebane tobą tutaj być
Kiedy ciebie pochłonie to na ciebie nie czeka spokój
Kiedy ciebie pochłonie to nazwa tego to strefa mroku
Strefa mroku wciąga cię wciąga cię
Trzyma mocno tu
To bomba to bomba
To siła wybuchu
Strefa mroku wciąga cię wciąga cię
Trzyma mocno tu
To bomba to bomba
To siła wybuchu
Strefa mroku to obraz miasta gdzie ciężko o spokój
Gdy podbijesz do tych toków to dopiero będziesz w szoku
Musisz być pewien swoich kroków
Bo wielu skurwysynów wokół będzie cię spychać do rynsztoku
To strefa kryminalna tu psiarnia to żadna armia
To strefa fatalna pod względem liczby przestępstw
Wiem bo tu jestem za tą strefę i jej przestrzeń
W tej strefie konsekwencje do dziś ciągną się jak sługa
Noc bywa długa i powiedz mi ile takich mrocznych akcji
Ma miejsce pośród murów
To życie pełne bólu i nieobliczalnych zdarzeń
Tu chłopaki jak żołnierze ponoszą wiele obrażeń
I wiesz co idzie w parze z takim życiem w mrocznej strefie
Nie wiesz się nie dowiesz jeśli sam w niej nie jesteś
Nie wiesz się nie dowiesz jeśli sam w niej nie jesteś hej
Strefa mroku wciąga cię wciąga cię
Trzyma mocno tu
To bomba to bomba
To siła wybuchu
Strefa mroku wciąga cię wciąga cię
Trzyma mocno tu
To bomba to bomba
To siła wybuchu

Comments (0)