HAŁASTRA – Przekaz Lyrics

Szanowna HAŁASTRA, imć Gicik A'mane, waść BE-DO-GIE
Ja tu tylko chciałem być kimś, a robię to jak nikt (jak nikt)
Ciągle z czasem wyścig, lecz w porę to dam dziś (zoba)
Zarobię chłopak kwit, ale najpierw coś odważę (ta)
Ty się zawahałeś, a ja się na to odważę (dawaj, dawaj)
Świeży papier na blacie, rozdzielamy gaże
Słuchamy mądrych słów i podzielamy zdanie (prawda)
Idzie zgodnie z planem, choć nic nam przyszło od tak (aha)
To muzyka życia, idzie wszystko pod takt (cały czas)
Po ruchach nas poznasz, oddzielam zyski od strat (yeah)
Tu gdzie się narodziła rozkmina lecim wciąż brat (pozdro)
Kotlina to dom nasz, od początku do końca
Ustawiamy grę od pionków do gońca (aha), to kontrast ej (ej)
Robię dla ziomka test (oh)
On zajebał to z bonga, mówi bomba jest
Mordo (mordo), pakuję, szybka forsa wnet
Teraz nasza kolej, na mieście pociągach też (TMS)
Moi ludzie na ziole
Moi ludzie na pasach
Twoi ludzie są gotowi spać na materacach
Moi ludzie na ziole, moi ludzie na pasach
Twoi ludzie są gotowi spać na materacach (tylko)
Tylko ja i moi, ja i moi, ja i moi, moi
Tylko ja i moi, ja i moi, ja i moi, moi
Tylko ja i moi, ja i moi, ja i moi, moi
Żaden z nich psom się nie da i się ich nie boi
Siódma rano wstaję, taki rytm mam
Napis Bayern na lakierze zdobi rydwan
Kazek to ostatni, który może przynieść wstyd wam (oh)
W kuchni trzyma mnie jeszcze poranny wigwam (yeah)
Zobacz peta jak się pręży i zasłania zasadami
Wszyscy wami gardzą, bo jesteście wyurani
Internetu kabel wam ujebać, czego nauczysz dziecko?
(Że kurwy jebać) co?
Ty nie tępisz kurewstwa, ty tępy kurewsko
Jak chuj to ty piszesz przez o z kreską (ha)
Chciałeś szacunek, ale wyszedł śmiech, co? (Śmiech)
Ze dwie dekady temu może by przeszło
Leci przekaz, leci dobry przekaz (leci przekaz)
Ty swoją karynę napierdalasz przy dzieciach (oh)
Służby już zajadają popcorn
(Ja ze swoimi to po cichu i pod prąd)
Moi ludzie na ziole, moi ludzie na pasach
Twoi ludzie są gotowi spać na materacach
Moi ludzie na ziole, moi ludzie na pasach
Twoi ludzie są gotowi spać na materacach (tylko)
Tylko ja i moi, ja i moi, ja i moi, moi
Tylko ja i moi, ja i moi, ja i moi, moi
Tylko ja i moi, ja i moi, ja i moi, moi
Żaden z nich psom się nie da i się ich nie boi
Ej, ej, ej
Nikt nie ma dokumentów (prrrr), bo nikt nie jest pierdolnięty
Ej, ej, ej, skurwysynu
Stoję z boku, palę fajkę
Jebać komusze atrakcje, to nie dla mnie
Ja oczy mam otwarte (ta, ta, ta, ta)
Czutka na manipulację, poznałem niejednego chujograjcę
Jedziem dalej, SLS, rzeczy nielegalne
Jebie chrzanem, NBP, biorę brudny papier na kiermanę
NFT, żul se robi małpkę, wyjebane
Everyday is a payday
Nie wiem co tam wymyślają w sejmie
Życie toczy się poza systemem, jak w darknecie
Pakuję to koszernie, zawijam w tasiemkę
Gorący towar na europalecie
Na oriencie, bo niejeden koleżka
Musiał spakować zabawki jak Drzymała onegdaj (i co?)
Niech mu cela będzie lekka
Ja się nigdzie byku nie wybieram, mam do zrobienia przekaz (przekaz, przekaz, przekaz)
Tylko
Tylko, tylko, tylko, tylko
Tylko, tylko, tylko, tylko
Tylko, tylko, tylko, tylko przekaz

Comments (0)