Drogi panie paczkę dostałem była otwarta
Niestety z płyt o które prosiłem dotarła do mnie tylko jakaś stanganda
Szkoda bo tak czekałem na prawdziwe przesłanie
U mnie jest moc
Przywykłem do niej już
Cichy twój głos
Dochodzi jak ze snu
Pisze znów list
I słucham paru płyt
Słyszę wciąż w nich
Przesłanie które brzmi
Walcz walcz walcz
Mój bunt przewyższy nawet bogów gniew
Walcz walcz walcz
Do końca dni
Walcz walcz walcz
Choć twoją bronią będzie tylko śpiew
Walcz walcz walcz
Ze strachem swym
Tropi mnie fałsz
Z nadzieją moją też jest źle
Trudno mi twarz
Zachować w gęstej mgle
Jestem tu sam
I leń się znowu wkradł
Ważne że mam
Przesłanie które pewnie gra
Walcz walcz walcz
Mój bunt przewyższy nawet bogów gniew
Walcz walcz walcz
Do końca dni
Walcz walcz walcz
Choć twoją bronią będzie tylko śpiew
Walcz walcz walcz
Ze strachem swym
Słyszysz mój głos
To dzięki tobie śpiewać chcę
Prawdą jest to że ludziom wiarę trzeba nieść
Napisz mi skąd
Mam czerpać siłę abym tak
Wierzył i trwał
Czy słowa które dobrze znasz
Walcz walcz walcz
Mój bunt przewyższy nawet bogów gniew
Walcz walcz walcz
Do końca dni
Walcz walcz walcz
Choć twoją bronią będzie tylko śpiew
Walcz walcz walcz
Ze strachem swym
Walcz walcz walcz
Walcz walcz walcz
Walcz walcz walcz
Walcz walcz walcz
Walcz walcz walcz
Walcz walcz walcz
Walcz walcz walcz
Walcz walcz walcz
Comments (0)