Ja fantazjuje, taki gen
Te myśli to jest chyba grzech
Bo taki ty, wczoraj mi zabrałeś tlen
I razem z nim o sobie treść, no weź

Jak fałszywych ptaków szept
W uchu kiloherc

Echo, echo
Uderzasz w moje ciało
Echo, echo
Nie widzę twojej fali
Nie chce cię chcieć
Jak poczuć cię mniej?
Echo, echo
Powracasz gdzieś z oddali

Ja, koło cichych tęsknot rzucam
Na powietrze, usłysz je (aaa)
Bo taki ty nie interesujesz mnie
Na złość echo lokujesz się, ej

Jak fałszywych ptaków szept
W uchu kiloherc

Echo, echo
Uderzasz w moje ciało
Echo, echo
Niе widzę twojej fali
Nie chce cię chciеć
Jak poczuć cię mniej?
Echo, echo
Powracasz gdzieś z oddali

Ooo, kolejny kiloherc
Ooo, jak w uchu cichy szept
Ooo, powraca fala, to telepatia

Echo, echo
Uderzasz w moje ciało
Echo, echo
Nie widzę twojej fali
Nie chce cię chcieć
Jak poczuć cię mniej?
Echo, echo
Powracasz gdzieś z oddali

Echo, echo
Uderzasz w moje ciało
Echo, echo
Nie widzę twojej fali
Nie chce cię chcieć
Jak poczuć cię mniej?
Echo, echo
Powracasz gdzieś z oddali

Comments (0)