Cały czas się duszę, zioło znika jak kamfora
Trap aż się przewrócę, żyję tak jak RAF Camora
Patrzę się na dupę, będę chciał to będzie moja
Patrzę na gotówę, będę chciał to będzie moja

Patrzę się na furę, będę chciał to będzie moja
Ty znów masz pod górę, będę chciał to będzie moja
Trap aż się przewrócę, trap, trap aż się przewrócę
Trap aż się przewrócę, żyję tak jak RAF Camora

Nie patrzę na cenę
Będę chciał to będzie moja (ej)
Życie masz na krechę
I codziennie łapiesz doła (doła)

Zdradza ciebie suka
Ty wciąż myślisz, że jest twoja (haha)
Bez szans obrotu szkoła
Mo-mogę tak żyć sto lat (wow)

Nieważne czy lubisz nas
Ty marny hipokryto (nie, nie, nie)
Zamknij w końcu mordę
Bo to dla Bonego wszystko (zamknij mordę)

Karnawał S Line światło
Pada na Audiolę (ta, ta, ta)
Spoglądam na dupę
Chyba ją zabiorę (ej)

Dizajnerskie ciuchy
I to że piszę teksty (co?)
Nigdy nie czyniły od nikogo lepszym (nie)
Trap aż się przewrócę
Albo wypierdoli felgi (pow, pow, pow)
Chmura tylko gęsta
Zawijam dwóję do bletki (ej)

Cały czas się duszę, zioło znika jak kamfora
Trap aż się przewrócę, żyję tak jak RAF Camora
Patrzę się na dupę, będę chciał to będzie moja
Patrzę na gotówę, będę chciał to będzie moja

Patrzę się na furę, będę chciał to będzie moja
Ty znów masz pod górę, będę chciał to będzie moja
Trap aż się przewrócę, trap, trap aż się przewrócę
Trap aż się przewrócę, żyję tak jak RAF Camora

Jeżeli mnie niе lubisz
Wiedz to, że nie o mnie chodzi (ah)
Kupuj tę płytę i nie pierdol
Pomóż Bonusowi (ej)

Robimy płytę dla ziomka (ej)
Bierzemy na siebie koszta (ej)
Pomaga nam cała Polska (ej)
Jak się chce to wszystko można

Sprawa jest prosta
Nawet jak miał będę 90 lat
Będę się czuł jak mafia pruszkowska
Nawet jak będę stał sam

Bo pewność siebie to jest moja klątwa
Co dała mi wszystko co mam
Poznaj utwory mojego autorstwa
To gówno jest dopierdolone max

Ba-bawię się słowem i życiem
Jestem urodzony w innej galaktyce
Idioci tu rujnują życia, bo myślą
Że po nim zaczyna się życie

Pajace chcą siadać na szczycie
Niech w dupę im włazi po cyce ten szczyt
Jak taką obrali taktykę
Ja nie świecę ryjem a błyszczę jak nikt

Cały czas się duszę, zioło znika jak kamfora
Trap aż się przewrócę, żyję tak jak RAF Camora
Patrzę się na dupę, będę chciał to będzie moja
Patrzę na gotówę, będę chciał to będzie moja

Patrzę się na furę, będę chciał to będzie moja
Ty znów masz pod górę, będę chciał to będzie moja
Trap aż się przewrócę, trap, trap aż się przewrócę
Trap aż się przewrócę, żyję tak jak RAF Camora

Comments (0)