Opowiem Wam o mojej ulicy

Na mojej ulicy nikogo nie dziwi człowiek
Na mojej ulicy nikogo człowiek nie dziwi
Na mojej ulicy nie mieszka już Chrystus, a Szatan się z niej wyprowadził
Na mojej ulicy gra chłód kamienicy

Chłód wciąż mniej żywych tkanek
Chłód wciąż mniej żywych tkanek
Chłód wciąż mniej żywych tkanek

Bo moja ulica jest w sercu miasta
Bo moja ulica jest w sercu miasta

Na mojej ulicy żebrak nie rzeźbi swą starczą ręką worka pełnego pieniędzy
Na mojej ulicy alkoholicy spijają z kieliszków swe żale, a ich wyśnione i wymarzone

Śpią w brudnej miłości pościeli
Śpią w brudnej miłości pościeli
Śpią w brudnej miłości pościeli

Bo moja ulica jest w sercu miasta

Na mojej ulicy okna wpatrzone w sąsiednie bramy płoną ze wstydu nocą

Płoną ze wstydu nocą
Płoną ze wstydu nocą!
Płoną ze wstydu nocą!

Bo moja ulica jest w sercu miasta!
Bo moja ulica jest w sercu miasta!
Bo moja ulica jest w sercu miasta!

Bo moja ulica jest w sercu miasta...

Comments (0)